Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ewa Cielesz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ewa Cielesz. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 października 2019

"Pochyłe niebo. Pajęczyna" Ewa Cielesz

Tytuł: Pochyłe niebo. Pajęczyna
Autor: Ewa Cielesz
Wydawnictwo: Axis Mundi
Liczba stron: 360

Bardzo lubię pióro Ewy Cielesz. Prosty język, piękna gra na emocjach czytelnika - to tylko niektóre zalety jej powieści. Zachwyciła mnie pierwsza część i bez wahania sięgnęłam po kolejną. Nie zawiodłam się!

Akcja powieści rozgrywa się w małej wsi Kozinki. Anita z Michałem i małą Sonią przeprowadzają się tam, kiedy siostra dziewczyny pozbawia ich wcześniejszego dachu nad głową. Początki są trudne. Dom rodzinny Michała stoi opuszczony i jest w opłakanym stanie - wybite okna, ślady pijackich libacji, kurz, bród, dewastacja. Młodzi nie mają pieniędzy, a w sklepach nie można nic kupić. Rozpoczynają prawdziwą walkę o przetrwanie. Próbują się wpasować w życie wiejskiej społeczności, jednak nie jest to proste. Mieszkańcy patrzą na nich podejrzliwie, szepczą na ich widok, a lokalny artysta otwarcie im grozi. Napotykają liczne trudności, ale skoro już zdecydowali się na ten krok, to konsekwentnie walczą o lepsze jutro.

Anita nie czuje się tam dobrze. Nie ma pracy, chce wracać do Wrocławia. Tęskni za miastem, za dotychczasowym życiem, za przyjaciółmi. Michał za wszelką cenę chce zostać - ojcowizna go przyciąga, wierzy, że kiedyś i tu będzie im dobrze, że społeczność ich zaakceptuje. Wychodzi z założenia, że wszystko musi się ułożyć.

Nie jest łatwo żyć w tak trudnych czasach, kiedy w sklepie można kupić tylko to, co przywiozą, a nie to, czego naprawdę się potrzebuje. Kiedy dostęp do ubrań, artykułów pierwszej potrzeby jest ograniczony i trzeba przerabiać stare łaszki, szydełkować, robić na drutach i wierzyć, że te czasy w końcu się odmienią. Znajomi dziwią się, że zdecydowali się na takie odludzie.

Anita jest samotna. Odnajduje się w robótkach ręcznych - stare swetry przerabia na czapki i sweterki, a potem je sprzedaje. Dzięki temu jest w stanie odłożyć jakieś pieniądze. Dostaje też pracę - ma pomagać dziewczynce, która skazana jest na domowe nauczanie. Jej niepełnosprawność postępuje, więc rodzina zadecydowała, że nie będzie uczęszczać do szkoły z innymi dziećmi. Nie jest to łatwa praca - dziewczynka jest fantastyczna, grzeczna i bardzo dobrze się uczy, ale obserwowanie, jak choroba ją wykańcza, staje się bardzo trudne dla wrażliwej nauczycielki.

"Pajęczyna" to powieść wielowątkowa, w której autorka stworzyła wiele wspaniałych postaci. Jedna z nich to Greta - kobieta tajemnica, której życie wydaje się ciekawe, a zarazem skomplikowane.  Uwikłana w dziwną relację z dwoma mężczyznami, pełna empatii i energii, chociaż stanowią one jedynie przykrywkę dla choroby i osamotnienia. W połowie powieści wyjeżdża... i to właśnie to wydarzenie, a także jej wątek jest jednym z najlepszych w książce.

Niezwykle skomplikowany jest też wątek miłości Anity i Michała. Trudno wytrzymać z artystą, trudno zrozumieć człowieka, który nadaje na innych falach. Kiedy w tym związku pojawiają się wątpliwości, oboje próbują odzyskać po kawałku dawnego życia, a do tego dochodzi szereg niedopowiedzeń, to coś się psuje. I potrzeba czasu oraz wielkich pokładów miłości, żeby spróbować ten problem jakoś rozwiązać. Oczywiście głównym spoiwem staje się Sonia - chociaż nie jest biologiczną córką Michała, to przepadają za sobą i są sobie bardzo bliscy.

Społeczność Kozinek nie jest wolna od przesądów i wierzeń. Od szaleństwa, które porywa i zniewala. Od tęsknoty za utraconą miłością. Nie żyje się tam łatwo, jednak w obliczu katastrofy mieszkańcy potrafią się zjednoczyć.

Polubiłam klimat tego miejsca i nowe oblicze głównych bohaterów. Polubiłam małą, chorą dziewczynkę, pełną woli walki i ufnie spoglądającą w przyszłość. A nade wszystko polubiłam pióro Ewy Cielesz i cieszę się, że kolejny tom z serii już niedługo będzie miał swoją premierę.

Polecam. To naprawdę dobra  powieść. Podobnie jak Pochyłe niebo. Ćma.



Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Axis Mundi.

poniedziałek, 24 czerwca 2019

"Pochyłe niebo. Ćma" Ewa Cielesz

Tytuł: Pochyłe niebo. Ćma
Autor: Ewa Cielesz
Wydawnictwo: Axis Mundi
Liczba stron: 448

Są takie książki, od których nie można się oderwać. Takie, które wzbudzają cały ocean odczuć i uczuć, które odbiera się całym sobą, współodczuwa z bohaterami. I taką właśnie powieścią okazało się "Pochyłe niebo. Ćma" Ewy Cielesz.

Nie było to moje pierwsze spotkanie z Autorką, więc mniej więcej wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Jednak lektura tej powieści przerosła moje oczekiwania. Świetne postaci - takie, których nie da się nie lubić i takie, których nie da się polubić. Książka musi wzbudzać emocje i tutaj tych emocji jest bardzo dużo - na dodatek skrajnie różnych, co tym bardziej podnosi walory czytelnicze.

Anitę poznajemy jako młodą dziewczynę, która na starcie w swoje dorosłe życie popełnia jeden błąd. Chwila zapomnienia, fatalne zauroczenie i ciąża, której nie planowała i która nie miała prawa się przydarzyć. Jednak się przytrafiła i nastolatka musi się zmierzyć z nową dla niej sytuacją. Musi się zmierzyć sama, bo najważniejsza osoba w jej życiu - matka, odwraca się od niej i wyrzucą ją na bruk. Rozpoczyna zatem samotną wędrówkę i walkę - o siebie, o swoje maleństwo, którego nawet nie chce i o jakąkolwiek przyszłość. Schronienie znajduje u ciotki, która też załatwia jej pracę. Powoli realizuje zatem pierwsze postanowienia, wieczorowo kończy szkołę. Poznaje towarzystwo, którego wcale nie powinna poznać - wydawałoby się, że margines społeczeństwa, który żyje na krawędzi dobra i zła. Jednak przyjmują ją jak swoją, a i ona stara się nie oceniać ludzi po pozorach.

Ciotka nie dopuszcza za bardzo myśli, że Anita miałaby mieszkać u niej z maleństwem, więc załatwia jej narzeczonego. Z pozoru miły, w rzeczywistości tajemniczy, wmieszany w układy i układziki. Z jednej strony gotowy zapewnić spokojne życie w dostatku, z drugiej jednak chłodny, nieprzewidywalny, ktoś, komu trudno zaufać. Nie jest to wymarzony mąż ani ojciec dla dziecka, więc ucieka od niego. I rozpoczyna dalszą tułaczkę, która jest zawiła, trudna i wymagająca. Sama musi zmierzyć się ze swoimi demonami, albowiem na nikogo w otoczeniu nie może liczyć. Matka ją wyrzuciła, siostra to okrutna i bezwzględna harpia, której zależy tylko na dobrach materialnych, a przyjaciele raz są, raz ich nie ma, ale ciężko tak naprawdę uznać ich za prawdziwych przyjaciół.

Anita jest bardzo waleczną osobą, taką zawziętą i butną. Wie, że jednym porywem serca zaprzepaściła swoją szansę na szczęście, ale nie poddaje się i zarówno w ciąży, jak i już po narodzinach córeczki stara się wiązać koniec z końcem. Przypadkowy zapis w testamencie sprawia, że znajduje się we właściwym miejscu o właściwym czasie. Poznaje kogoś, kto staje się dla niej wsparciem, chociaż sam ograniczony jest mocno swoją niepełnosprawnością. Wpada w towarzystwo artystów, którzy zaskakują ją zgraniem, otwartością, lekkością bytu.

Trudno powiedzieć, który z bohaterów jawi się jako najczarniejszy charakter, bo jest ich kilku, jednak ja zdecydowanie najwięcej uwagi i złych emocji poświęciłam siostrze Anity. Jest to okrutna i podła kobieta, która robi wszystko,  żeby po trupach dojść do celu i odebrać wszystko, co jej się nie należy. A właściwie, co w jej mniemaniu się jej jak najbardziej należy, bo przecież ma dzieci, bo życie jest drogie, bo czemu miałaby żyć w gorszych warunkach niż siostra. Koszmarna osoba, która zapomina o korzeniach, nie odwiedza matki, nie odwiedza siostry, a jedynie skupia się na przekrętach i machlojkach. I jak to w życiu bywa - uważana i tak za tą lepszą i zaradniejszą, bo w każdej rodzinie musi być ktoś, kto niezasłużenie wynoszony jest na piedestał.

"Pochyłe niebo. Ćma" to dobra, a nawet bardzo dobra książka. To taka powieść, od której ciężko się oderwać i którą długo się wspomina. Na szczęście dzisiaj odebrałam tom II - "Pajęczyna", więc i moją ciekawość, jakie są dalsze losy bohaterów, będę mogła szybko zaspokoić. 





Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Axis Mundi.


środa, 7 marca 2018

"Szepty stepowe" Ewa Cielesz

Tytuł: Szepty stepowe
Autor: Ewa Cielesz
Wydawnictwo: Axis Mundi
Liczba stron: 262

Ucieszyłam się na kontynuację książki "Słońce umiera i tańczy" Ewy Cielesz. Polubiłam bohaterów i byłam ciekawa, co u nich słychać. Z radością przeczytałam powieść i...

Jestem pozytywnie zaskoczona! Ta część jest dużo lepsza od poprzedniej. Jest bardziej emocjonalna. A do tego trzyma w napięciu i ma kilka niespodziewanych zwrotów akcji, które wzbudzają gamę różnorodnych odczuć.

Jagoda i Dymitr ruszają do Mongolii. Od początku wszystko idzie zupełnie nie tak. Dziewczyna nie potrafi odnaleźć się wśród ludzi, którzy nie przyjmują jej przychylnie. Do tego wokół relacji jej narzeczonego z rodzicami i rodzeństwem narasta pewna tajemnica. Obcy język, totalnie różna kultura, warunki życia, które początkowo wprawiają w osłupienie, to tylko niektóre aspekty, które przerażają Jagodę. Odnajduje ona bratnią duszę w jednym z braci Ochira. Poza nicią porozumienia rodzi się między nimi pewne napięcie, którego żadne z nich nie potrafi wytłumaczyć. Dobrze czuje się też w towarzystwie niepełnosprawnej siostry, którą każdy traktuje jak roślinkę. Z radością odkrywa, że dziewczyna rozumie więcej, niż ktokolwiek przypuszcza i odnajduje sposób, żeby się z nią porozumieć. Dni w Mongolii płyną leniwie, a Jagoda robi się niespokojna. Dymitr nie wywiązuje się z obietnic. Do tego wraca do dawnych praktyk, którymi krzywdzi dziewczynę. Zdeterminowana postanawia uciec i wrócić do Polski.

Plan to jedno, ale jego realizacja to drugie. Nie jest łatwo wyrwać się z tak destrukcyjnej relacji, a tym bardziej opuścić Mongolię. Jednak Jagoda nie wyobraża sobie, że mogłaby zostać. Czuje się osaczona, wręcz uprowadzona - w końcu mieli wyjechać na dwa miesiące, a mija pół roku. Bez pieniędzy, z bardzo słabą znajomością języka, bez pojazdu, bagażu ucieka... jednak czy to będzie takie proste?

Niewątpliwie druga część przygód Jagody i Dymitra obfituje w wydarzenia, które wywołują swojego rodzaju lęk, niepewność u czytelnika. Trudno przewidzieć, w którym kierunku potoczy się akcja, a dziewczyna musi podjąć szereg trudnych decyzji. Tak naprawdę pierwsza połowa książki, która toczy się w Mongolii, jest przesycona tajemnicą, brutalnością, obcością spowodowaną przebywaniem pośród tak odmiennej kultury. Powrót do Polski też nie należy do najłatwiejszych - bo i gdzie wrócić, kiedy mieszkanie wynajęte (a wręcz jak twierdzi Dymitr podstępnie sprzedane), a w pobliżu żadnej przyjaznej duszy. Półroczna wyprawa odciska piętno na Jagodzie, a w tym czasie w Polsce też wiele się zmienia.

Dymitr nie jest postacią, którą można polubić. W swoim rodzinnym domu czuje się jak pan i władca świata, a na pewno Jagody. Zdumiewa jego pewność siebie, a tym bardziej zdumiewa lekkość, z jaką owija sobie wokół palca dziewczynę. Potrafi wykorzystać uczucie, którym go darzy Jagoda, jak nikt inny. Toksycznej relacji tej dwójki przygląda się tyle osób - rodzice, rodzeństwo, a wydaje się, jakby nikt nie dostrzegał, co się dzieje.

Jagoda to silna, niezależna kobieta, która traci rozum dla swojego wymarzonego mężczyzny. Traci też czujność, przestaje myśleć zdroworozsądkowo. Aż w końcu uświadamia sobie wszystkie kłamstwa, cały ból, który Dymitr jej zadał. I podejmuje próbę ucieczki. Wykazuje się niezwykłą determinacją i odwagą, wtedy kiedy trzeba też przebiegłością. Musi polegać na sobie i decydować, komu może zaufać, a przed kim powinna się bronić. Trudna, ale trzymająca w napięciu podróż do Polski ma być ostatnim wyzwaniem dla niej. Jednak to, co zastaje na miejscu, sprawia, że opada z sił. Znowu musi się zmierzyć ze swoją nową rzeczywistością.

Ciekawie napisana powieść, świetnie wykreowane postaci i umieszczenie kawałka akcji w Mongolii, to jak dla mnie największe plusy książki. Godna polecenia!



Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Axis Mundi.


niedziela, 23 lipca 2017

"Słońce umiera i tańczy" Ewa Cielesz

"Słońce umiera i tańczy" to pierwszy tom nowej powieści Ewy Cielesz - autorki trylogii "Córka Cieni". Jest to kolejna powieść obyczajowa, którą zdecydowałam się przeczytać.

Główną bohaterką powieści jest Jagoda, która zostaje sama w swoim rodzinnym mieście. Jej ojciec musi wyjechać na dwa lata w delegację do Ameryki Południowej i matka decyduje się pojechać z nim. Przed wyjazdem urządzają córce  mieszkanie po babci i zostawiają na koncie pieniądze, z których może korzystać w nagłych wypadkach. Jagoda ma przyjaciółkę Agatę, którą kocha jak siostrę i która jest jej pierwszym powiernikiem i recenzentem obrazów. Pewnego dnia obserwuje w kawiarni niezwykłego chłopaka. Zainspirowana, maluje na konkurs jego portret i nazywa go w myślach swoim Dymitrem. Kiedy jakiś czas później poznają się, okazuje się, że tak naprawdę ma na imię Ochir, ale przyjmuje przezwisko nadane przez Jagodę. Spędzają razem czas, stają się sobie coraz bliżsi. Malarka odkrywa, że na co dzień muzyk mieszka w starej, opuszczonej ruderze i przyjmuje go pod swój dach. Zaczyna się ich wspólna droga, pełna miłości, wzlotów, upadków i problemów - ścierają się światopoglądowo i kulturowo.

W życiu Jagody pojawia się też starszy pan Wiesław, który wprowadza się do jej byłego domu rodzinnego. Nawiązuje się między nim a dziewczyną nić porozumienia, on celebruje jej wizyty, ona opiekuje się nim, jak swoim dziadkiem. Na skutek nagłego pogorszenia zdrowia starszego pana, Jagoda odkrywa jego tajemnicę rodzinną. Przypadkiem zostaje wplątana w sprawę kryminalną i historię jednej miłości.

Na szczególną uwagę zasługuje najmłodsza bohaterka powieści - Amelia, córka kolegi Jagody. Jest to błyskotliwa sześciolatka, której rodzice nie potrafią się porozumieć odnośnie opieki nad córką. Na co dzień zajmuje się nią ojciec, a matka dba o finansowe zabezpieczenie rodziny - głównie wyjeżdżając w delegację i spędzając czas poza domem. Mała nie zna mamy, chociaż bardzo za nią tęskni, a ojciec nie potrafi zrozumieć, dlaczego matka chce mu ją odebrać. Amelia jest cudowną, inteligentną dziewczynką, która zadaje dużo skomplikowanych pytań i uroczo puentuje rozmowy.

Powieść Ewy Cielesz pełna jest niespodziewanych zwrotów akcji. Jagoda nie ma szans na spokojne życie, bo ciągle ktoś organizuje jej czas i dorzuca swoje problemy. Tym samym oprócz skomplikowanej relacji z Ochirem, ma na głowie dziadka i jego tajemnicę, a także walkę o jego spadek, kolegę z małą Amelią i Agatę, na którą spada nieszczęście. W tym wszystkim jest sama, rodzice daleko, a i zawodowo nie bardzo potrafi się odnaleźć. Odkrywa, że życie artysty, bez stałego etatu jest trudne, a kiedy dochodzi do tego życie z drugim artystą, to chwilami ciężko związać koniec z końcem.

Problemy poruszone w książce wydają się bardzo realne, takie jakie mogłyby przydarzyć się każdemu z nas. Związek z człowiekiem innej narodowości, z odmiennym spojrzeniem na życie jest nieprzewidywalny. Kiedy do tego partner ze skromnego muzyka przeradza się w gwiazdę znanej kapeli, życie komplikuje się jeszcze bardziej. Autorka nie boi się trudnych tematów - ciężka choroba, walka o dziecko, o spadek, to tylko niektóre wątki powieści, które splatają się ze sobą w historię od której ciężko się oderwać.

Na uwagę zasługują lekkość pióra autorki i świetnie, konsekwentnie wykreowane postaci. Momenty humorystyczne przeplatają się z emocjonalnymi,, a zwyczajne życie miesza się ze światem show biznesu. I w tym wszystkim musi odnaleźć się młoda dziewczyna, która dopiero uczy się zarabiać na siebie, kochać i walczyć o drugiego człowieka.

Gorąco polecam każdemu, kto lubi powieści obyczajowe. Chociaż to pozornie lekka lektura, to jednak porusza ważne tematy i w ładny sposób opisuje uczucia i emocje.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Axis Mundi.