środa, 7 marca 2018

"Szepty stepowe" Ewa Cielesz

Tytuł: Szepty stepowe
Autor: Ewa Cielesz
Wydawnictwo: Axis Mundi
Liczba stron: 262

Ucieszyłam się na kontynuację książki "Słońce umiera i tańczy" Ewy Cielesz. Polubiłam bohaterów i byłam ciekawa, co u nich słychać. Z radością przeczytałam powieść i...

Jestem pozytywnie zaskoczona! Ta część jest dużo lepsza od poprzedniej. Jest bardziej emocjonalna. A do tego trzyma w napięciu i ma kilka niespodziewanych zwrotów akcji, które wzbudzają gamę różnorodnych odczuć.

Jagoda i Dymitr ruszają do Mongolii. Od początku wszystko idzie zupełnie nie tak. Dziewczyna nie potrafi odnaleźć się wśród ludzi, którzy nie przyjmują jej przychylnie. Do tego wokół relacji jej narzeczonego z rodzicami i rodzeństwem narasta pewna tajemnica. Obcy język, totalnie różna kultura, warunki życia, które początkowo wprawiają w osłupienie, to tylko niektóre aspekty, które przerażają Jagodę. Odnajduje ona bratnią duszę w jednym z braci Ochira. Poza nicią porozumienia rodzi się między nimi pewne napięcie, którego żadne z nich nie potrafi wytłumaczyć. Dobrze czuje się też w towarzystwie niepełnosprawnej siostry, którą każdy traktuje jak roślinkę. Z radością odkrywa, że dziewczyna rozumie więcej, niż ktokolwiek przypuszcza i odnajduje sposób, żeby się z nią porozumieć. Dni w Mongolii płyną leniwie, a Jagoda robi się niespokojna. Dymitr nie wywiązuje się z obietnic. Do tego wraca do dawnych praktyk, którymi krzywdzi dziewczynę. Zdeterminowana postanawia uciec i wrócić do Polski.

Plan to jedno, ale jego realizacja to drugie. Nie jest łatwo wyrwać się z tak destrukcyjnej relacji, a tym bardziej opuścić Mongolię. Jednak Jagoda nie wyobraża sobie, że mogłaby zostać. Czuje się osaczona, wręcz uprowadzona - w końcu mieli wyjechać na dwa miesiące, a mija pół roku. Bez pieniędzy, z bardzo słabą znajomością języka, bez pojazdu, bagażu ucieka... jednak czy to będzie takie proste?

Niewątpliwie druga część przygód Jagody i Dymitra obfituje w wydarzenia, które wywołują swojego rodzaju lęk, niepewność u czytelnika. Trudno przewidzieć, w którym kierunku potoczy się akcja, a dziewczyna musi podjąć szereg trudnych decyzji. Tak naprawdę pierwsza połowa książki, która toczy się w Mongolii, jest przesycona tajemnicą, brutalnością, obcością spowodowaną przebywaniem pośród tak odmiennej kultury. Powrót do Polski też nie należy do najłatwiejszych - bo i gdzie wrócić, kiedy mieszkanie wynajęte (a wręcz jak twierdzi Dymitr podstępnie sprzedane), a w pobliżu żadnej przyjaznej duszy. Półroczna wyprawa odciska piętno na Jagodzie, a w tym czasie w Polsce też wiele się zmienia.

Dymitr nie jest postacią, którą można polubić. W swoim rodzinnym domu czuje się jak pan i władca świata, a na pewno Jagody. Zdumiewa jego pewność siebie, a tym bardziej zdumiewa lekkość, z jaką owija sobie wokół palca dziewczynę. Potrafi wykorzystać uczucie, którym go darzy Jagoda, jak nikt inny. Toksycznej relacji tej dwójki przygląda się tyle osób - rodzice, rodzeństwo, a wydaje się, jakby nikt nie dostrzegał, co się dzieje.

Jagoda to silna, niezależna kobieta, która traci rozum dla swojego wymarzonego mężczyzny. Traci też czujność, przestaje myśleć zdroworozsądkowo. Aż w końcu uświadamia sobie wszystkie kłamstwa, cały ból, który Dymitr jej zadał. I podejmuje próbę ucieczki. Wykazuje się niezwykłą determinacją i odwagą, wtedy kiedy trzeba też przebiegłością. Musi polegać na sobie i decydować, komu może zaufać, a przed kim powinna się bronić. Trudna, ale trzymająca w napięciu podróż do Polski ma być ostatnim wyzwaniem dla niej. Jednak to, co zastaje na miejscu, sprawia, że opada z sił. Znowu musi się zmierzyć ze swoją nową rzeczywistością.

Ciekawie napisana powieść, świetnie wykreowane postaci i umieszczenie kawałka akcji w Mongolii, to jak dla mnie największe plusy książki. Godna polecenia!



Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Axis Mundi.


13 komentarzy:

  1. Nie kojarzę książek, niestety nie znajdę na nie czasu, a są ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja mam na półce i niedługo przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam szczerze, że wcześniej o nich nie słyszałam. Ale też nie jest to coś na co mam teraz ochotę ;)

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem! Ile czytelników, tyle gustów :)

      Usuń
  4. Nie słyszałam nigdy o tej pozycji, chyba muszę się bliżej poznać. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie kojarzę tej autorki, ale to jak opisałaś łyknełam jak pelikan szprotke. Jeszcze nigdy nie czytałam książki z Mongolia w tle 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie czytałam książki z Mongolią w tle i twój wpis przekonał mnie, że czas to zmienić! :) Brzmi zachęcająco, będę na nią polować.

    OdpowiedzUsuń