środa, 27 grudnia 2017

"Zbrodnia nad urwiskiem" Marta Matyszczak

Tytuł: Zbrodnia nad urwiskiem
Autor: Marta Matyszczak
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 296


Kocham koty. Taka prawda - to właśnie one, te charakterne i pozornie nieczułe zwierzęta, skradły moje serce. Jak to zatem się stało, że pies Gucio - główny bohater książek Marty Matyszczak tak bardzo wzbudził moją sympatię i przekonał mnie do siebie? Nie wiem. Jednak uroku osobistego ma tyle, że nie sposób przejść obojętnie.

Detektyw Solański zamieszkuje ze swoim czworonożnym pupilem chorzowską kamienicę. Nie dostaje wiele zleceń i tęskni za swoją przyjaciółką Różą, która wyjechała bez słowa wyjaśnienia. Pewnego dnia dzwoni jednak do niego mężczyzna, któremu zaginęła wnuczka. Proponuje detektywowi śledztwo z hojnym wynagrodzeniem. Jest to bardzo kusząca oferta, chociaż wiąże się z wyjazdem za granicę. Szymon organizuje zatem wyprawę życia do Irlandii, żeby odkryć, co stało się z Kasią, z którą starszy pan nagle stracił kontakt.

Na miejscu szybko okazuje się, że dziewczyna nie tyle zaginęła, ile zginęła. Solański podejmuje decyzje, że zostanie i dowie się, czy to było morderstwo i kto za nim stoi.

Wszelkie śledztwo jest jednak utrudnione przez pogodę. Nieustający deszcz, wiatr, braki w dostawie prądu i w zasięgu doprowadzają Szymona do szału. Wie jednak, że morderca musi być blisko, bo w takich warunkach nikt nie byłby w stanie uciec.

Kilkoro podejrzanych, z których każdy coś ukrywa i plącze się w zeznaniach, a do tego listy, które detektyw dostał od swojego zleceniodawcy i niesprzyjająca aura zapowiadają długie i mozolne śledztwo. Jednak przyjazd na wyspy ma też zaskakujący aspekt - w lokalnej burgerowni Szymon spotyka swoją przyjaciółkę. I okazuje się, że jej zniknięcie wiąże się z podjęciem pracy w irlandzkiej sieciówce. Oczywiście Róża, jak przystało na szanującą się dziennikarkę, węszy razem z Szymonem, co ma zarówno pozytywne, jak i negatywne skutki.

A jaką rolę odgrywa w tej powieści Gucio? Oczywiście pomaga w śledztwie. W niezwykły, psi sposób przekazuje wskazówki Solańskiemu, chociaż tamten z różnym skutkiem potrafi je rozszyfrować. No dobrze, z mizernym skutkiem. Fragmenty pisane z psiej perspektywy są pełne humoru i trafnych spostrzeżeń. Gucio, jak na szanującego się psa przystało, jest inteligentny i gotowy nieść pomoc nie tylko Solańskiemu, ale też jego ukochanej Różyczce. Czasem irytuje się ciemnotą swojego pana, a także tym, że zrzucają na niego oskarżenia, z których bez władania ludzką mową nie umie się wybronić.

Szymon wydaje się bardziej rozgarnięty niż w poprzedniej części. Poza tym, że nie do końca potrafi określić swoje uczucia względem Róży - w tym wątku niewiele się zmienia. Zresztą ona poznaje na wyspie policjanta, z którym stara się zbudować związek. Charakter tej relacji jest dość skomplikowany - niby są razem, ale gdy w promieniu wzroku pojawia się Solański.... Wiadomo, stara miłość nie rdzewieje. Nie powiem, że akurat rozwój tej znajomości ciekawi mnie niezwykle - a gdzie tam luty! (I kolejna część).

W zasadzie cała akcja jest świetnie skonstruowana i ciężko domyślić się, kto stoi za morderstwem. Autorka ma lekkie pióro i poza sporą dawką dobrego humoru, serwuje czytelnikowi bardzo dobrze skonstruowany kryminał, z wyrazistymi postaciami i tajemnicą rodzinną w tle. A gdy dorzucimy do tego relację Szymona z Różą, czyli klasyczne "czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie", to dostajemy wciągającą powieść, od której ciężko się oderwać. Polecam!






Za książkę dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu.


13 komentarzy:

  1. Będę koniecznie musiała skusić się na tę książkę 👍👍👍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, polecam! :) Obie części czyta się bardzo przyjemnie :)

      Usuń
  2. A ja mam teraz ochotę na lekkie książki. Kryminały na razie odstawiam na bok. :)

    Pozdrawiam Iza
    Niech książki będą z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest lekki kryminał :) Ale oczywiście rozumiem!

      Usuń
  3. Myślę, że kiedyś po nią sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kryminały to nie moja bajka i nie mam ochoty po nie sięgać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak mówiłam o obyczajówkach. A potem przyszły czasy, w których najlepiej mi się je czyta :)

      Usuń
  5. Niestety, wypaliłam się chyba, jeśli chodzi o kryminały, bo w ogóle przestały mnie interesować :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. A czytałaś już kolejną część? Nie mogę się doczekać!

      Usuń
    2. Czytałam! I właśnie piszę o niej :)

      Usuń